BazaTelefonów.pl
 

Tetst Samsung Avila GPS

SAMSUNG Avila GPS

 Samsung miał dobrą rękę, wprowadzając model Avila. Niepromowany, bo co innego miało być hitem, a jednak sprzedawał się wyjątkowo dobrze. Teraz trafiła do sprzedaży wersja, dodatkowo uzupełniona o inne funkcje.

 Czym różni się Samsung Avila (S5230) od Samsunga Avila GPS (S5230G)? Poza nazwą – tylko tym jednym dodanym modułem i nową funkcjonalnością. Zresztą nic w tym dziwnego – Avila sprzedała się na świecie w liczbie ponad dziesięciu milionów sztuk i dlatego nie było sensu na siłę ulepszać czegoś, co się spodobało. Po prostu uzupełniono telefon o GPS oraz e-mail i na rynek trafiła – zdaniem Samsunga – ulepszona wersja czegoś, co działa i przez cały czas się dobrze sprzedaje.
 
Lepszy gorszy?
W porównaniu z poprzednim modelem Avila GPS wygląda… dokładnie tak samo. Telefon nie ma klawiatury, za to ma w pełni dotykowy ekran. Urządzenie wyposażono w aparat z 3.2-megapikselową matrycą. Menu też jest identyczne, więc nie ma się co rozpisywać, skoro telefon był już raz u nas testowany.
Odróżnić ten model od swojego poprzednika ma właśnie nawigacja GPS. Żeby było całkiem „na wypasie”, specjalnie z myślą o nowej Avili został stworzony zestaw Navi, w którego skład wchodzą uchwyt i ładowarka samochodowa oraz etui z rysikiem. To ostatnie akurat zupełnie niepotrzebnie, bo telefon bardzo wygodnie obsługuje się za pomocą palca. Chyba że ktoś bardzo lubi rysik.
Trzeba pamiętać, że Avila nie jest smartfonem i dlatego wybór oprogramowania nawigacyjnego jest ograniczony. W standardzie otrzymujemy Google Maps, operatorzy dodają własne programy (np. Drogowskaźnik w Plusie), można też samodzielnie doinstalować NaviExperta.
Pierwsze, co rzuciło się w oczy po włączeniu nawigacji, to drobne problemy ze złapaniem fiksa. Dość długą chwilę trwało, zanim telefon zlokalizował satelity i można było korzystać z nawigacji. Praktyczna rada – w Google Maps lepiej w ogóle nie korzystać z opcji „Moja lokalizacja”. Trwa to i trwa, i nie zawsze się zresztą kończy szczęśliwie. Skuteczniejsze jest wpisanie trasy (wpisujemy punkt startowy i docelowy). Funkcja ta działała znacznie szybciej i trudno to jakoś logicznie uzasadnić.
Po przejściu przez drobne kłopoty z lokalizacją same mapy działały poprawnie i doprowadzały do celu. Do wyboru mamy tryb samochodu i tryb pieszy. Jednak z punktu widzenia użytkownika jest jeden mały problem. Zazwyczaj pojawia się on już w momencie użytkowania. Avila GPS ma spory, jak na telefon, wyświetlacz (3-calowy). Jednak nawigacje PND mają 4,3-calowe ekrany (albo i większe) i zdecydowanie lepiej na nich widać trasę. Jest jeszcze druga rzecz, o której nie wszyscy użytkownicy pamiętają. GPS, jako taki, to usługa darmowa, ale aktualizacja map i transfer danych już nie.
Drugą z nowości w Avila GPS jest obsługa poczty ActiveSync, umożliwiająca synchronizację konta pocztowego, kontaktów oraz wpisów do kalendarza, dzięki której mamy szybki i bezpośredni dostęp do swoich prywatnych i służbowych e-maili.
 
WERDYKT
 
To, że Samsung Avila trafił w gust użytkowników, widać gołym okiem – liczby nie kłamią. Jednak czy tylko i wyłącznie z powodu dodatkowego modułu nawigacji warto wymienić starszą wersję na nową? Jeżeli ktoś nie może żyć bez GPS, to powinien kupić. Należy jednak pamiętać, że telefon tej klasy nie zapewnia tak wielu funkcji nawigacyjnych, jak smartfony, z Symbianem czy Windows Mobile, czy urządzenia PND. Tutaj GPS stanowi jedynie dodatek, a poważnym ograniczeniem jest możliwość instalowania tylko oprogramowania nawigacyjnego w Javie.
 
autor: Marcin Kwaśniak
test ukazał się w magazynie Mobility
Dodaj do: Wykop BLIP Flaker Facebook Twitter

Nie wklejaj HTML ani BB Code. Adresy IP są rejestrowane. Maksymalnie 1500 znaków.

Przepisz tekst z obrazka. Jeśli chcesz uniknąć tej weryfikacji to zaloguj się (lub zarejestruj).

Subskrybuj:
RSSAtom
Czytaj Blog BT

Nie masz konta? Zarejestruj się!
Baza skradzionych / zagubionych telefonów