BazaTelefonów.pl
 

2010-07-22 19:57 Reakcja na atak ze strony Apple – wideo

Jak można było się spodziewać po zaatakowaniu przez Apple produktów konkurencji ta nie pozostała dłużna i szybko zareagowała na „wideo prezentację” w nią wymierzoną. Obecnie znane są już stanowiska wszystkich „poszkodowanych” firm. Ponadto w sieci pojawia się coraz więcej nagrań wideo wskazujących na dobry odbiór i utrzymanie sygnału sieci w „testowanych” przez Apple modelach smartfonów – w rozwinięciu newsa zaprezentowano wybrane nagrania na ten temat.

Dla przypomnienia

Na niedawnej konferencji prasowej, zorganizowanej w sprawie tak zwanej „Antennagate” dyrektor generalny firmy Apple – Steve Jobs przyznał, że iPhone 4 nie jest doskonały i, że rzeczywiście ma problem z anteną. Jednak był to jedynie wstęp do przeprowadzenia ataku – nie tylko na wybrane, konkurencyjne firmy i ich produkty, ale na całą branże producentów smartfonów.

Zaczęło się od próby wmówienia ludziom, że takie czołowe firmy z branży jak Nokia, Motorola, Research In Motion, HTC, czy Samsung mają w swoich produktach identyczne problemy z anteną jak iPhone 4 – pewnie w domyśle: problemy na taką samą skalę, skoro już dostąpiły „zaszczytu” porównania z iPhone 4 ;-). Następnie Steve Jobs zaprezentował, „nakręcone” przez Apple filmy (można je znaleźć w tej wiadomości). Przestawiają one jak  wybrane produkty konkurencji tracą „kreski” na wskaźnikach mocy sygnału sieci komórkowej – podczas znanego z iPhone 4 „death grip”. Po kilku prezentacjach konkurencyjnych produktów Steve Jobs zapewnił, że w przypadku innych smartfonów sytuacja wygląda dokładnie tak samo. Prowadziło to do stwierdzenia, że smartfony nie są doskonałe i każdy ma wady – bardzo „odkrywcze” ;-)

Można zatem wnioskować, że skoro nie są one doskonałe i według Apple cała branża ma problem z antenami w swoich smartfonach to nie są potrzebne żadne poprawki w konstrukcji anteny w iPhone 4. Wystarczy kilka przechwałek (między innymi o laboratorium testującym anteny – za 100 milionów dolarów) oraz działań pozorujących troskę o klientów

To wszystko ma bowiem wystarczyć nie tylko na usprawiedliwienie problemów z anteną w iPhone 4, ale także na przekonanie wszystkich zainteresowanych, że zamiast realnej akcji naprawczej wystarczy rozdać pokrowce na telefon i zmienić sposób wyświetlania kresek na wskaźniku mocy sygnału. No, ale zagorzałym miłośnikom Apple pewnie to wystarczy…

W całym tym postępowaniu przedstawicieli firmy Apple jest wiele nieścisłości, błędów logicznych, niekonsekwencji, ale przede wszystkim dominuje zarozumiałość oraz mieszanka odwagi z ryzykowną grą.
Mało która firma z branży zaawansowanych technologii podjęłaby się bowiem realizacji tak „odważnej” strategii jak Apple – na krytykę ze strony użytkowników oraz mediów odpowiedzieć atakiem na firmy konkurencyjne.
Widocznie ostatnie sukcesy rynkowe oraz osiągane zyski rozzuchwaliły Apple do tego stopnia, że nie boi się pojedynku w stylu: „My kontra reszta świata”.

A przecież „afera” z anteną w iPhone 4 miała swoją genezę w zgłoszeniach użytkowników, a następnie została nagłośniona przez media.
No, ale Apple nie mógł przecież zaatakować swoich klientów – ich przecież kocha i chce ich uszczęśliwić – nawet na siłę ;-). Z kolei otwarty atak na media to nawet dla takiej firmy jak Apple byłby golem strzelonym do własnej bramki – kto później opisywałby kolejne sukcesy produktów Apple jeśli ten zraziłby się do siebie media ;-)

Pozostała konkurencja branżowa… wiadomo: „nie jest doskonała”, a przy tym trochę „utrudnia” prowadzenie biznesu – wprowadzając na rynek coraz to lepsze smartfony ;-) Więc skoro nie mamy monopolu na produkcję smartfonów to chociaż miejmy monopol na rację… Pomoże nam w tym garść odpowiednio wyselekcjonowanych danych, kilka własnych nagrań wideo oraz podręcznikowa prezentacja z wykorzystaniem zgrabnych sztuczek public relations.

Nie wiem, czy akurat takie myśli przyświecały przygotowaniom do tej konferencji, ale efekt końcowy czyni to bardzo prawdopodobnym.
Swoją drogą to może konkurencyjne firmy powinny być dumne, że Apple był łaskaw podzielić się „sławą” swojego iPhone 4 z całą branżą producentów smartfonów ;-)

Wiele pytań ciągle pozostaje bez odpowiedzi:

Czy to już ostateczne stanowisko w tej sprawie i Apple nie poprawi konstrukcji anteny w iPhone 4?

Co skłoniło Apple do takiego zdeprecjonowania swojego flagowego produktu – iPhone 4 – i przyznania, że nie jest on przeciętny na tle konkurencji? – iPhone 4 ma wady, tak jak inne, konkurencyjne smartfony ;-)

Po co inwestować 100 milionów dolarów w laboratorium, które nie potrafi skonstruować dobrze działającej anteny dla sztandarowego produktu?

Kiedy Apple zatrudni dobrego specjalistę od statystyki? – który wyjaśni prezesowi, że nawet gdyby rzeczywiście w konkurencyjnych produktach wystąpiły problemy z odbiorem to testy kilku przypadkowo dobranych egzemplarzy absolutnie nie można traktować jako estymatora przybliżającego rozkład (występowanie) tej cech w całej populacji (zbiorze wszystkich smartfonów).

Kwestia nagrań wideo

Po tych rozważaniach przychodzi pora na osobne rozpatrzenie kwestii nagrań wideo zaprezentowanych przez Steve’a Jobsa.
Przede wszystkim tego rodzaju testy i nagrania z konkurencyjnymi smartfonami, jakie przeprowadził Apple powinny być wykonane przez wyspecjalizowane podmioty niezależne – żeby były coś warte i żeby można było przedstawiać je jako „dowód” w takiej sprawie. Tymczasem Apple wystąpiło tu jednocześnie jako oskarżyciel, obrońca oraz sędzia w swojej własnej sprawie.

Inną sprawą budzącą w tym przypadku spore wątpliwości jest fakt, że zaprezentowane przez Steve’a Jobsa nagrania wideo dotyczyły produktów konkurencji, które już od dłuższego czasu są na rynku, trafiły do sporego grona użytkowników oraz przeszły już niejeden test. Jednak przed publikacją stworzonych przez Apple materiałów nie występowały w przypadku tych smartfonów żadne zgłoszenia o problemach z odbiorem sygnału sieci komórkowej – na skale, która chociaż zbliżyłaby się do „Antennagate” w przypadku iPhone 4. Co więcej Steve Jobs mówił o tym zagadnieniu tak jakby problemy z antenami w smartfonach konkurencji były czymś oczywistym i powszechnie znanym.

Pomijając już kwestię etyki biznesowej, która zdaje się jest obca dla Apple to oskarżenia pod adresem produktów konkurencji i to na tak dużą skalę wymagają czegoś więcej niż „zmontowane” przez siebie nagrania wideo.
Zarówno konkurencyjni producenci jak również użytkownicy „zaatakowanych smartfonów” mogą bowiem szybko i łatwo zweryfikować prawdziwość nagrań przedstawionych na omawianej konferencji, a wtedy nie tyko ucierpi wizerunek Apple, ale być może firmę czekają kolejne procesy sądowe.

A oto wspomniane materiały wideo wskazujące na dobry odbiór i utrzymanie sygnału sieci – zarówno w „testowanych” przez Apple modelach smartfonów, jak i innych, które zostały „zaocznie” ocenione przez Steve’a Jobsa jako mające problemy z odbiorem.

BlackBerry Bold 9700:

 

HTC Droid Eris:

Samsung Omnia II:
Poniższe wideo przeczy prezentacji Apple, a powstało ono znacznie wcześniej niż wykrycie problemów z odbiorem sygnału sieci w iPhone 4, a także na długo przed wspomnianą konferencją Steve’a Jobsa. Co dodatkowo świadczy o jego obiektywności i znacznie bardziej niż nagrania Apple wskazuje na rzeczywisty poziom czułości anteny w Omnii II oraz autentyczną reakcję tego smartfonu na uchwyt, który powoduje w iPhone 4 poważne problemy z odbiorem sygnału. 

Pozostałe wideo prezentujące odbiór sygnału sieci komórkowej w innych smartfonach producentów pomówionych przez Apple:

 

Opracowanie własne z pomocą materiałów z: theberryfix, spidersweb, fortune, technobuffalo

by Piotr Kozub, wyświetlono 299 razy. Dodaj do: Wykop BLIP Flaker Facebook Twitter

Nie wklejaj HTML ani BB Code. Adresy IP są rejestrowane. Maksymalnie 1500 znaków.

Przepisz tekst z obrazka. Jeśli chcesz uniknąć tej weryfikacji to zaloguj się (lub zarejestruj).

Subskrybuj:
RSSAtom
Czytaj Blog BT

Nie masz konta? Zarejestruj się!
Baza skradzionych / zagubionych telefonów

Baza telefonów to:

312 marek
8595 telefonów
227 testów
22343 zdjęć
1050 zdjęć 3D
4694 komentarzy
182 video